Zaczynamy od przeznaczenia terenu, nie od klasy gruntu
Najpierw sprawdzamy, czy działka ma przeznaczenie budowlane: czy obowiązuje plan miejscowy, czy gmina uchwaliła już plan ogólny i po której stronie granicy obszaru uzupełnienia zabudowy leży teren. To pytanie potrafi zamknąć sprawę w kilka minut. Dopiero gdy odpowiedź jest pozytywna, sens ma rozmowa o klasie gruntu, mediach i dojeździe — w odwrotnej kolejności łatwo zapłacić za analizę gleby na działce, na której i tak nie wolno budować.